NICEA – PRZEWODNIK PO STOLICY LAZUROWEGO WYBRZEŻA

Plan naszego wyjazdu

Do Nicei wybraliśmy się by świętować pierwszą rocznicę ślubu. Wyjechaliśmy na 4 dniowy city break 27 czerwca w czwartek, a wracaliśmy w niedzielę. Pierwszy dzień spędziliśmy w VERDON – NAJPIĘKNIEJSZY KANION W EUROPIE (zdjęcie 1), potem zajrzeliśmy do MOUSTIERS-SAINTE-MARIE – NAJPIĘKNIEJSZE MIASTECZKO PROWANSJI (zdjęcie 2), a na zachodzie słońca byliśmy w Valensole, czyli PROWANSJA – POLE LAWENDOWE (zdjęcie 3). Drugi dzień przeznaczyliśmy na zwiedzanie EZE – PEREŁKA LAZUROWEGO WYBRZEŻA oraz VILLEFRANCHE SUR MER – MINI PRZEWODNIK (zdjęcie 4). Trzeciego dnia odwiedziliśmy MONAKO – LUKSUSOWY KRAJ NA LAZUROWYM WYBRZEŻU. I na koniec, czwartego dnia wybraliśmy się na zwiedzanie stolicy Lazurowego Wybrzeża – Nicei.

Transport

Dlaczego wybraliśmy na wyjazd rocznicowy akurat Niceę skoro ślub braliśmy w Dubrowniku? Skusiły nas tanie bilety lotnicze Wizz Air z Krakowa, które udało nam się kupić za 336 PLN za dwie osoby w dwie strony (z Wizz Discount Club). Lot trwał dokładnie dwie godziny i był bardzo przyjemny.

Na lotnisku wynajęliśmy samochód i udaliśmy się do Nicei, w której mieliśmy bazę noclegową. Jeśli nie wynajmujecie samochodu na lotnisku to bez problemu dostaniecie się do centrum Nicei tramwajem linii T2. Uważam, że to najlepsza opcja – korzystaliśmy z niej po zwróceniu samochodu na lotnisku (mieliśmy go tylko na dwa dni). Podróż jest bardzo komfortowa, a tramwaj zmienia się w metro dojeżdżając do centrum dlatego miejcie na uwadze, że niektóre stacje znajdują się pod ziemią. Nam udało się trafić na otwarcie tej linii tramwajowej i w związku z tym przez cały weekend przejazdy były darmowe. Aktualnie bilet normalny kupicie w automatach na przystankach w cenie 1,50 euro. Linia T2 obecnie dojeżdża tylko do przystanku Jean Medecin (ścisłe centrum, Plac Massena), a w roku 2020 ma zostać rozbudowana aż do Starego Portu. Po mieście kursuje też linia tramwajowa T1, która łączy wschodnią stronę miasta z zachodnią częścią przejeżdżając główną ulicą Jean Medecin aż do wybrzeża. Szczegółowy rozkład jazdy i przystanki znajdziecie na stronie www.lignesdazur.com/en. Na tej stronie znajdziecie również dostępne połączenia autobusowe po Nicei i okolicy. Natomiast jeśli chodzi o transport pociągiem to główny dworzec SNCF Gare de Nice Ville (na zdjęciu) znajduje się przy Avenue Thiers. Z dalszych części miasta dojedziecie na dworzec tramwajem T1 wysiadając na przystanku Thiers Station. Podróż pociągiem należy do bardzo komfortowych – wykupując bilet mamy miejsce siedzące w klimatyzowanym wagonie. Dokładny rozkład jazdy znajdziecie na stronie przewoźnika SNCF www.sncf.com/en. Przykładowo z Nicei do Monako jechaliśmy za 8,20 euro (dwie osoby w jedną stronę).

Wracając do wynajmu samochodu jest to bardzo wygodna opcja zwiedzania Lazurowego Wybrzeża czy nawet dalszych rejonów. My zdecydowaliśmy się na auto ze względu na kanion Verdon, który bardzo chcieliśmy zobaczyć, a znajduje się 150 km od Nicei. Dodatkowo mogliśmy w jeden dzień zwiedzić kilka małych miejscowości oddalonych od siebie o kilkanaście kilometrów nie martwiąc się czy mamy autobus i o której. Wiadomo, ze jest to komfortowa forma przemieszczania się, ale oczywiście nie jest pozbawiona wad. Pierwszą z nich jest cena (323,48 PLN za dwie doby z ubezpieczeniem), nieporównywalnie wyższa od komunikacji publicznej. Drugą – konieczność znalezienia miejsca parkingowego, co w niektórych przypadkach jest sporym problemem. I tak też było w Nicei. Po przyjeździe z lotniska o godzinie 23 wszystko w promieniu 1 km od naszego noclegu było zajęte. Dlatego jeśli wynajmiecie samochód musicie uzbroić się w cierpliwość podczas szukania wolnego miejsca. Jak już je znajdziecie koniecznie opłaćcie postój w automacie i włóżcie paragon za szybę. Godzina postoju to koszt 1,30 euro, a od 21 do 9 rano parkowanie jest darmowe. Jednakże od właściciela hotelu dowiedzieliśmy się, że zwyczajowo turyści powinni zabierać swoje auta przed godziną 8 rano, żeby zrobić miejsca mieszkańcom Nicei.

Gdzie spać w Nicei?

Jeśli chodzi o lokalizację noclegu to jest to kwestia indywidualna – jedni wolą bliżej centrum, inni mogą dalej, ale tylko przy dobrej komunikacji, a jeszcze inni wybiorą gdzie najtaniej. My staramy się optymalizować cenę noclegu, ale nie do granic możliwości. Wybieramy zazwyczaj opcje budżetowe z dobrą lokalizacją lub z dobrym połączeniem komunikacyjnym z interesującym nas rejonem miasta (czasem może być to plaża, a czasem centrum). W tym przypadku chcieliśmy być stosunkowo blisko Starego Miasta i wybrzeża, ale też za rozsądną cenę. Tym samym wybraliśmy Evelia Hotels, który położony jest kilka minut drogi od głównego dworca Nicei, przy Avenue Thiers. Droga na piechotę do Starego Miasta czy do Promenady Anglików zajmowała nam około 20 minut. Jak wiecie, większość naszego wyjazdu spędziliśmy poza Niceą, na zwiedzaniu okolicznych miejscowości. Co więcej, mieliśmy wynajęty samochód na dwa dni. Dlatego tak naprawdę w centrum Nicei byliśmy dwa razy. W związku z tym odległość naszego hotelu od Starego Miasta nie była uciążliwa, a cena noclegu w sezonie była atrakcyjna – 270 euro za pokój dwuosobowy na 4 noce. Jeśli pasuje Wam takie rozwiązanie, hotel zarezerwujecie na stronie www.booking.com/hotel/fr/evelia-hotels. Zdjęcia pochodzą z oficjalnej strony hotelu.

Co warto zobaczyć w Nicei?

Plac Massena, czyli główny plac w Nicei znajdujący się bardzo blisko wybrzeża. Na jego obszarze pewien hiszpański artysta zaprojektował posągi lewitujących, złotych postaci. Jest ich dokładnie 7 i mają one symbolizować kontynenty.

Poza lewitującymi posągami na Placu Massena jest najsłynniejsza fontanna Lazurowego Wybrzeża. Rzeźby otaczające nagiego Apolla symbolizują planety, a on sam jest słońcem w tym układzie. Stąd też nazwa – Fontanna Słońca. To zdecydowanie „must see” w Nicei.

Obok Placu Massena znajdziecie też drugą fontannę, w której można się kąpać. Znajduje się ona dokładnie na wschodniej części promenady Paillon. Jest spora i ciągle oblegana przez dzieci, które mają z niej największą uciechę. Ta fontanna jest też dosyć nietypowa gdyż tworzy lustro wody i dlatego tak się nazywa – z francuskiego Miroir d’eau. Jeśli podróżujecie z dziećmi koniecznie musicie tam zajrzeć!

Z Placu Massena możecie udać się ulicą Jean Medecin na północ, czyli w stronę lądu i dojdziecie do pięknej katedry Notre Dame. Zanim zaczęłam szukać informacji przed wyjazdem nie wiedziałam, że w Nicei też jest podobna katedra jak w Paryżu. Co więcej, spotkałam się z opinią, że jest dużo ładniejsza od paryskiej. Niestety nie jestem w stanie tego ocenić, gdyż będąc w Paryżu nie miałam czasu na zwiedzanie wnętrza, natomiast w Nicei udało mi się zobaczyć bazylikę od środka i bardzo mi się spodobała, szczególnie że trafiliśmy na mszę.

Natomiast jeśli wybierzecie się w drugą, południową stronę dojdziecie do Promenady Anglików, która ciągnie się aż na 7 kilometrach od lotniska do Wzgórza Zamkowego. To świetne miejsce na poranny bieg czy popołudniowy spacer o zachodzie słońca. Promenada jest nad samą Zatoką Aniołów, dlatego gwarantuje piękne widoki na plaże i morze. Z Promenady możecie też bezpośrednio zejść na plażę i rozkoszować się świetną pogodą, która jest tutaj już od wczesnej wiosny aż do późnej jesieni. Nam pogoda dopisała aż nadto – upały nie odpuszczały. Dlatego skorzystaliśmy z możliwości schłodzenia się w Morzu Śródziemnym i chwili relaksu na plaży. Jedynym minusem jest to, że plaża jest kamienista i nie ma możliwości chodzenia po niej bez butów. Z tego powodu dłuższe plażowanie nie byłoby dla nas przyjemne, gdyż uwielbiamy spacery brzegiem morza.

Na końcu Promenady, pod Wzgórzem Zamkowym, znajduje się napis ILOVENICE, do którego ustawia się kolejka chętnych na zdjęcie. Promenada Anglików jest miejscem kultowym i nie można jej ominąć.

Przy Promenadzie Anglików znajduje się też najsłynniejszy hotel w Nicei – Le Negresco. To także jeden z najbardziej rozpoznawalnych budynków na Lazurowym Wybrzeżu. Ten luksusowy, 5 gwiazdkowy hotel ma ponad 100 letnią historię, a jego wystrój pełen dzieł sztuki, jest niesamowitą mieszanką różnych stylów. Negresco gościł takie znane osobistości jak Clint Eastwood, Michael Jackson, Picasso, a nawet królową Elżbietę II. Ponoć chciał go kupić Bill Gates, ale właścicielka – Pani Augier odpowiedziała mu, że go nie stać. Hotel Negresco na pewno warto zobaczyć, ale czy w nim spać to już zdecydujcie sami – noc kosztuje od ok. 2000 PLN.

Z Placu Massena warto też zacząć zwiedzanie Starego Miasta Nicei, czyli Vieille Ville. Najlepiej zejść do ulicy Rue Saint-Francois de Paule by zobaczyć okazały gmach Opery Nicejskiej.

Dalej kierujcie się prosto w stronę Cours Saleya. Tam znajdziecie targ kwiatowy, gdzie poza świeżymi kwiatami kupicie lokalne produkty i wyroby, a nawet obrazy. Jest pięknie kolorowo i zdrowo!

Na końcu Cours Saleya stoi Żółty Dom, w którym swoją pracownię miał Henri Mattise. Idąc od Żółtego Domu w lewo ulicą Rue Jules Gilly od razu poczujecie klimat jak we Włoszech.

Skręćcie w lewo w Rue Barillerie, a potem w Rue de la Poissonnerie. Na rogu tych dwóch ulic znajduje się śliczny sklepik z solą i mydełkami marsylijskimi we wszystkich możliwych kolorach. To idealne miejsce żeby kupić pamiątki.

Zaraz za sklepikiem, po lewej stronie znajduje się najstarszy budynek w Nicei – Dom Adama i Ewy. Unieście wysoko głowę by zobaczyć jakie piękne płaskorzeźby zdobią jego fasadę. Ich wykonanie datowane jest na 1584r.

Po obejrzeniu Domu Adama i Ewy najlepiej wrócić się ulicą Poissonnerie aż do ulicy Carriera Dou Gouvernou. Po drodze zwróćcie uwagę na wytwórnię makaroników Angea. To chyba najsłodsze miejsce w Nicei!

Po wejściu na Carriera Dou Gouvernou już z daleka będziecie widzieć różową Tour de l’Horloge, czyli wieżę zegarową.

Możecie iść w stronę wieży zegarowej i dojdziecie do Placu Sprawiedliwości z okazałym gmachem Pałacu Sprawiedliwości.

Możecie też skręcić w prawo w ulicę Rue Sainte-Reparate. Tą drogą dojdziecie do Placu Rossetti, który jest sercem Vieille Ville. Przy Placu Rosetti znajduje się też znany zabytek – Katedra Św. Reparaty, patronki Nicei. Katedra ma pięknie zdobioną kopułę, która wyróżnia się pośród zabudowy Starego Miasta.

Z Placu Rossetti widać też charakterystyczną kamienicę stojącą pośrodku dwóch uliczek. Według mnie to najciekawszy budynek w Nicei. Nietypowy i niepowtarzalny. A to, że jest krzywy dodaje mu jeszcze większego uroku.

To były najważniejsze miejsca na Starym Mieście, których nie możesz przeoczyć podczas zwiedzania. Oczywiście na tym nie kończy się Vieille Ville, dlatego uważam, że warto pospacerować po innych uliczkach, które są mniej oblegane i bardzo urokliwe. Całość przypomina mi do złudzenia włoskie budownictwo – wysokie kamienice, wąskie uliczki, drewniane okiennice czy wiszące pranie. Ale nie ma się co dziwić, przecież Lazurowe Wybrzeże to też Basen Morza Śródziemnego!

Kolejną atrakcją Nicei jest Wzgórze Zamkowe, z którego zobaczycie przepiękne widoki na Zatokę Aniołów, Promenadę Anglików, Stare Miasto i Stary Port. Ale po kolei 🙂

Żeby dostać się na Wzgórze Zamkowe (z fr. Collin de Chateau) możemy iść pieszo jedną ze ścieżek lub wjechać bezpłatną windą. Pieszo wejdziemy od strony Starego Portu, Cmentarza Izraelitów lub od wieży Bellanda. Winda (z fr. Ascenseur) znajduje się przed wieżą Bellanda (z fr. Tour Bellanda) idąc od strony Starego Miasta. Jeśli z niej skorzystacie wysiądziecie na Wzgórzu, dlatego polecam chociażby zejść przez Bellandę, z której są piękne widoki aczkolwiek to namiastka tego co na szczycie 😉

Z windy dojdziecie do asfaltowej ścieżki, która prowadzi wkoło wzgórza. Spinając się w górę dojdziemy do tarasu widokowego, a tam czeka na nas wspaniała panorama Nicei. Można patrzeć godzinami!

Z drugiej strony Wzgórza można zobaczyć widok na Stary Port. To również przepiękny kadr.

Będąc na Wzgórzu Zamkowym nie można pominąć wodospadu! Dojdziecie tam kręta, wąską ścieżką która znajduje się praktycznie na przeciwko wyjścia z windy do ścieżki asfaltowej. Na mapie Google to miejsce jest oznaczone jako Cascade du Casteu, czyli w wolnym tłumaczeniu kaskady zamkowe. Wodospad znajduje się tuż pod tarasem widokowym i jest widoczny ze Starego Miasta.

Co więcej, Nicea to też miasto, które samo w sobie jest atrakcyjne. Budynki są wysokie i przepięknie zdobione. Moją uwagę przykuły balkony w nicejskich kamienicach. Barokowe, pełne przepychu ornamenty to coś co uwielbiam oglądać. W Nicei nie trzeba specjalnie szukać pięknych zabudowań, one po prostu są w drodze z hotelu na plażę czy do Starego Miasta. To sprawia, że zwykły spacer po Nicei to czysta przyjemność.

Gdzie warto zjeść w Nicei?

Na śniadania lub popołudniowe przekąski wpadaliśmy do piekarni PAUL przed dworcem głównym Gare de Nice Ville. Wszystkie wyroby wyglądają i smakują przepysznie. W środku usiądziecie i napijecie się świeżo parzonej kawy lub herbaty. Mają szeroką ofertę w miarę przystępnych cenach (croissant – 1,50 euro, ciastko francuskie – 3,90 euro, bagietka z dodatkami – 4,60 euro). Menu możecie sprawdzić na ich stronie www.paul-luval.fr.

Na obiad lub kolację na mieście nasz numer jeden to Le Clocher przy Placu Rossetti. Restauracja znajduje się w świetnym miejscu – pod najciekawszą kamienicą, o której pisałam wcześniej. Mają budżetowe menu za 15,90 euro obejmujące przystawkę, danie główne i deser. Uwielbiam takie rozwiązania, dlatego od razu wiedziałam co zamówię. Z kolei Robert wziął klasykę nicejską – garnek muli (w cenie 12,90 euro). Niestety jak wszędzie napoje są nieproporcjonalnie drogie w stosunku do jedzenia i koszt piwa to 6,90 euro, a Aperol Spritz 7,90 euro. Bardzo nam smakowało, dlatego rekomenduję to miejsce.

Numer dwa to nowoczesny, zadaszony food market z industrialnym wnętrzem. Wybraliśmy się tam na kolację, ale na obiad też bardzo polecamy 🙂 Mowa o Gare du Sud, czyli w dosłownym tłumaczeniu Dworcu Południowym. W hali znajdziecie ponad 20 restauracji, które serwują kuchnie z całego świata. Nasz wybór padł na Goa Deli z jedzeniem hinduskim. Ceny są bardzo korzystne – Goa Chicken 8 euro, a Chicken Tikka Masala 12 euro. Gare du Sud jest otwarty codziennie, poza poniedziałkami, w godzinach 11 – 24 od czwartku do soboty i od 11 – 23 w pozostałe dni. Więcej informacji znajdziecie na stronie www.lagaredusud.com.

Trzecie miejsce to Bistrot de Jennifer na Cours Saleya, gdzie wieczorem targ zamienia się w wielką restaurację pod chmurką. To miejsce wybraliśmy zupełnie przypadkowo, gdyż po godzinie 23 większość knajp już się zamykała, a tutaj nas przyjęli. Jedzenie było przystępne, ale nie wyjątkowe. Ceny standardowe – 16 euro za ravioli. Można tam zjeść, ale miejsce to nie wyróżnia się z tłumu konkurencyjnych, sąsiednich restauracji. Źródło zdjęć: www.lebistrotdejennifer.fr.

W Nicei nie ma problemu ze sklepami spożywczymi. Praktycznie na każdym kroku je znajdziecie, dlatego jeśli będziecie chcieli się sami żywić to spokojnie kupicie produkty do przyrządzenia posiłków. My wpadaliśmy do pobliskiego warzywniaka na Avenue Thiers po szybkie zakupy przed wycieczkami do innych miejscowości.

To byłoby na tyle. Jeśli macie jakieś pytania zapraszam do aktywnego komentowania lub bezpośrednich wiadomości. Miłego wypoczynku! 🙂

Podobne posty

2 komentarze

    1. W takim razie koniecznie musisz wrócić i nadrobić zaległości!
      W Monako byliśmy ale tylko jeden dzień. Właśnie piszę posta o tej wycieczce;)
      Serdecznie pozdrawiamy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *